Syn Marnotrawny chords
|
Instr.
50
Trans.
0
Scroll
60
Metro.
Font
16
|
❮ |
[VERSE 1]
Jestem [Am]młody, nie mam nic i mieć nie będę
Wokół [Em]wszyscy na wyścigi się bogacą
Są i [F]tacy, którym płacą, nie wiem za co
Ale [G]cieszą się szacunkiem i urzędem
Bo [Am]czas możli[F]wości wsze[G]lakich ostatnio nam [Am]nastał [F] [G]
[VERSE 2]
Mogę [Am]włóczyć się i żyć z czego popadnie
Mogę [Em]okraść kantor, kościół czy przekupkę
Żyć z nie[F]rządu albo doić chętną wdówkę
Para[G]dować syty i ubrany ładnie
A [Am]chyłkiem jak z[F]łodziej o [G]zmroku wymykam się z [Am]miasta [F] [G]
[VERSE 3]
Mogłem [Am]uczyć się na księdza lub piekarza
Duch i [Em]ciało zawsze potrzebują strawy
Na wo[F]jaka mogłem iść i zażyć sławy
Co wy[G]nosi i przyciąga, bo przeraża
A [Am]młodość to [F]ponoć przy[G]goda, a wojsko to [Am]szkoła [F] [G]
[VERSE 4]
Mogłem [Am]włączyć się do bandy rzezimieszków
Niepo[Em]dzielnie rządzić lasem lub rozstajem
Zostać [F]mnichem i dalekie zwiedzać kraje
Rozgrze[G]szając niespokojne dusze z grzeszków
A [Am]chyłkiem przez [F]życie prze[G]mykam i drżę, gdy ktoś [Am]woła [F] [G]
[VERSE 5]
Jestem [Am]młody, jestem nikim, będę nikim
Na go[Em]ścińcach zdarłem buty i kapotę
Nie ob[F]chodzi mnie, co ze mną będzie potem
Tylko [G]chciałbym gdzieś odpocząć od paniki
Co [Am]goni mnie z [F]miejsca na [G]miejsce o głodzie i [Am]chłodzie [F] [G]
[VERSE 6]
Ludzie, [Am]których widzę, stoją do mnie tyłem
Ten pod [Em]bramą leje, ów na pannę czeka
Nawet [F]pies znajomy na mój widok szczeka
Sam się z [G]życia nader sprawnie obrobiłem
Więc [Am]chyłkiem po[F]wracam do [G]domu o zmroku jak [Am]złodziej [F] [G]
[VERSE 7]
Jakaś [Am]ciepła mnie otacza cisza wokół
Padam z [Em]nóg i czuję ręce na ramionach
Do nóg [F]czyichś schylam głowę jak pod topór
Moje [G]stopy poranione świecą w mroku
Lecz [Am]panika – [F]nie wiem skąd, [G]wiem – jest już dla mnie skoń[Am]czona [F] [G]
Lecz [Am]panika – [G]nie wiem skąd, [F]wiem – jest już [Em]dla mnie skoń[Am]czona
Jestem [Am]młody, nie mam nic i mieć nie będę
Wokół [Em]wszyscy na wyścigi się bogacą
Są i [F]tacy, którym płacą, nie wiem za co
Ale [G]cieszą się szacunkiem i urzędem
Bo [Am]czas możli[F]wości wsze[G]lakich ostatnio nam [Am]nastał [F] [G]
[VERSE 2]
Mogę [Am]włóczyć się i żyć z czego popadnie
Mogę [Em]okraść kantor, kościół czy przekupkę
Żyć z nie[F]rządu albo doić chętną wdówkę
Para[G]dować syty i ubrany ładnie
A [Am]chyłkiem jak z[F]łodziej o [G]zmroku wymykam się z [Am]miasta [F] [G]
[VERSE 3]
Mogłem [Am]uczyć się na księdza lub piekarza
Duch i [Em]ciało zawsze potrzebują strawy
Na wo[F]jaka mogłem iść i zażyć sławy
Co wy[G]nosi i przyciąga, bo przeraża
A [Am]młodość to [F]ponoć przy[G]goda, a wojsko to [Am]szkoła [F] [G]
[VERSE 4]
Mogłem [Am]włączyć się do bandy rzezimieszków
Niepo[Em]dzielnie rządzić lasem lub rozstajem
Zostać [F]mnichem i dalekie zwiedzać kraje
Rozgrze[G]szając niespokojne dusze z grzeszków
A [Am]chyłkiem przez [F]życie prze[G]mykam i drżę, gdy ktoś [Am]woła [F] [G]
[VERSE 5]
Jestem [Am]młody, jestem nikim, będę nikim
Na go[Em]ścińcach zdarłem buty i kapotę
Nie ob[F]chodzi mnie, co ze mną będzie potem
Tylko [G]chciałbym gdzieś odpocząć od paniki
Co [Am]goni mnie z [F]miejsca na [G]miejsce o głodzie i [Am]chłodzie [F] [G]
[VERSE 6]
Ludzie, [Am]których widzę, stoją do mnie tyłem
Ten pod [Em]bramą leje, ów na pannę czeka
Nawet [F]pies znajomy na mój widok szczeka
Sam się z [G]życia nader sprawnie obrobiłem
Więc [Am]chyłkiem po[F]wracam do [G]domu o zmroku jak [Am]złodziej [F] [G]
[VERSE 7]
Jakaś [Am]ciepła mnie otacza cisza wokół
Padam z [Em]nóg i czuję ręce na ramionach
Do nóg [F]czyichś schylam głowę jak pod topór
Moje [G]stopy poranione świecą w mroku
Lecz [Am]panika – [F]nie wiem skąd, [G]wiem – jest już dla mnie skoń[Am]czona [F] [G]
Lecz [Am]panika – [G]nie wiem skąd, [F]wiem – jest już [Em]dla mnie skoń[Am]czona
Used chords
—
More of Jacek Kaczmarski
1. Krzyk 2. Powrót 3. Sen Katarzyny Ii 4. Pan Podbipięta 5. Marcin Luter
