Marcin Luter chords
|
Instr.
50
Trans.
0
Scroll
60
Metro.
Font
16
|
❮ |
[VERSE 1]
W zamku [Em]Wartburg, na stromym urwisku
Te nie[Em]mieckie przepaście i szczyty
Wbrew mej [Am]woli, a gwoli ucisku
Wynie[Am]siony pod [C]Boskie błę[B]kity
Pismo [C]Święte z wszech[D]władnej ła[G]ciny
Na swój [Am]własny [C]język prze[B]kładam
Oży[C]wają po [D]wiekach
Dawne [G]cuda i [Am]czyny
Matką [C]Ewa znów, [Bm]Ojcem znów [Em]Adam
[VERSE 2]
Bliźnim [Em]jest mi tragiczny Abraham
Gdy po[Em]święcić ma syna w ofierze
Widzę [Am]ogień na Sodomy dachach
Gdzie zwę[Am]glają się [C]grzeszni w nie[B]wierze
Bezmiar [C]winy i [D]kary su[G]rowość
Brzmią pra[Am]wdziwie w mym [C]szorstkim ję[B]zyku
Na po[C]czątku jest [D]Słowo
I o[G]krutnie brzmi [Am]Słowo
Ale [C]spójrz wokół [Bm]siebie, kry[Em]tyku!
[VERSE 3]
Grzechy [Em]Rzym za gotówkę odpuszcza
Lecz w wo[Em]jennej się nurza rozkoszy
Papież w [Am]zbroi, w ubóstwie tkwi tłuszcza
Z której [Am]groszy ka[C]tedry się [B]wznosi
W nawach [C]katedr tran[D]sakcje wsze[G]teczne
Ksiądz spo[Am]wiednik roz[C]grzesza za [B]bilon
Tak jest, [C]było i [D]będzie
Zło i [G]dobro jest [Am]wieczne
Lecz nie [C]może być [Bm]wieczny Ba[Em]bilon
[VERSE 4]
Z tym więc [Em]walczę ja, mnich Augustianin
Moral[Em]ności teolog – to przytyk
Bo w sto[Am]licy wołają – poganin!
Refor[Am]mator, he[C]retyk, po[B]lityk!
Tak, pa[C]pieską ja [D]bullę spa[G]liłem
Lecz szu[Am]kajcie miast, [C]które on [B]spalił!
Ja na [C]wrotach koś[D]cielnych
Tezy [G]swoje przy[Am]biłem
On mnie [C]wyklął, a [Bm]mnisi śpie[Em]wali
[VERSE 5]
Słowa [Em]palą, więc pali się słowa
Nikt o [Em]treści popiołów nie pyta
Ale [Am]moja ze Stwórcą rozmowa
Jak Syn [Am]Jego do [C]drzewa przy[B]bita!
Niech się [C]gorszy pra[D]łacia e[G]lita
Niech się w [Am]mękach świat [C]tworzy od [B]nowa!
Lecz niech [C]czyta, kto [D]umie
Niech na[G]uczy się [Am]czytać!
Niech po[C]wraca[Bm] – do [Em]Słowa!
W zamku [Em]Wartburg, na stromym urwisku
Te nie[Em]mieckie przepaście i szczyty
Wbrew mej [Am]woli, a gwoli ucisku
Wynie[Am]siony pod [C]Boskie błę[B]kity
Pismo [C]Święte z wszech[D]władnej ła[G]ciny
Na swój [Am]własny [C]język prze[B]kładam
Oży[C]wają po [D]wiekach
Dawne [G]cuda i [Am]czyny
Matką [C]Ewa znów, [Bm]Ojcem znów [Em]Adam
[VERSE 2]
Bliźnim [Em]jest mi tragiczny Abraham
Gdy po[Em]święcić ma syna w ofierze
Widzę [Am]ogień na Sodomy dachach
Gdzie zwę[Am]glają się [C]grzeszni w nie[B]wierze
Bezmiar [C]winy i [D]kary su[G]rowość
Brzmią pra[Am]wdziwie w mym [C]szorstkim ję[B]zyku
Na po[C]czątku jest [D]Słowo
I o[G]krutnie brzmi [Am]Słowo
Ale [C]spójrz wokół [Bm]siebie, kry[Em]tyku!
[VERSE 3]
Grzechy [Em]Rzym za gotówkę odpuszcza
Lecz w wo[Em]jennej się nurza rozkoszy
Papież w [Am]zbroi, w ubóstwie tkwi tłuszcza
Z której [Am]groszy ka[C]tedry się [B]wznosi
W nawach [C]katedr tran[D]sakcje wsze[G]teczne
Ksiądz spo[Am]wiednik roz[C]grzesza za [B]bilon
Tak jest, [C]było i [D]będzie
Zło i [G]dobro jest [Am]wieczne
Lecz nie [C]może być [Bm]wieczny Ba[Em]bilon
[VERSE 4]
Z tym więc [Em]walczę ja, mnich Augustianin
Moral[Em]ności teolog – to przytyk
Bo w sto[Am]licy wołają – poganin!
Refor[Am]mator, he[C]retyk, po[B]lityk!
Tak, pa[C]pieską ja [D]bullę spa[G]liłem
Lecz szu[Am]kajcie miast, [C]które on [B]spalił!
Ja na [C]wrotach koś[D]cielnych
Tezy [G]swoje przy[Am]biłem
On mnie [C]wyklął, a [Bm]mnisi śpie[Em]wali
[VERSE 5]
Słowa [Em]palą, więc pali się słowa
Nikt o [Em]treści popiołów nie pyta
Ale [Am]moja ze Stwórcą rozmowa
Jak Syn [Am]Jego do [C]drzewa przy[B]bita!
Niech się [C]gorszy pra[D]łacia e[G]lita
Niech się w [Am]mękach świat [C]tworzy od [B]nowa!
Lecz niech [C]czyta, kto [D]umie
Niech na[G]uczy się [Am]czytać!
Niech po[C]wraca[Bm] – do [Em]Słowa!
Used chords
—
More of Jacek Kaczmarski
1. Krzyk 2. Ja 3. Ballada Wrześniowa 4. Powrót 5. Sen Katarzyny Ii
