Ballada O Wilku Z Gubbio chords
View
|
Instr.
50
Trans.
0
Scroll
60
Metro.
Font
16
|
❮ |
[Zwrotka 1]
[G]Dawno temu -[D] tak rozpoczął [Am]pewien brat z za[D]pałem,
[G]tę his[D]torię, która[C] starsi jedyn[D]ie pamiętali.
[Am]Było miasto [Em]zwane Gubbio,[Am] bogate i ws[Em]paniałe,
[C]A w nim ludzi[Em]e co nikogo o[Am]prócz siebie nie [D]kochali.
[Zwrotka 2]
[G]Choć w dosta[D]tku żył każdy i[Am] żadna potrzeba,[D]
[G]nie sp[D]ędzała nigdy[C] snu z niczyi[D]ch powiek.
[Am]Lecz na próż[Em]no, żebrak pr[Am]osił tutaj o[Em] kawałek chleba,
[C]Próżno pytał [Em]o gospodę utr[Am]udzony wędrowiec.[D]
[Zwrotka 3]
[G]Dnia pewnego[D] powstał w mieś[Am]cie wielki płacz[D] i trwoga
[G]i kaza[D]li zamknąć b[C]ramy rajcy wr[D]az z burmistrzem.
[Am]Nagle Gubbio[Em] przypomniało[Am] sobie o ist[Em]nieniu Boga,
[C]O swych grzec[Em]hach nagle pr[Am]zypomnieli sobie [D]wszyscy.
[Zwrotka 4]
[G]Miasto było [D]zewsząd lasami [Am]otoczone. W nich[D]
[G]pojawi[D]ł się wilk s[C]traszny, ogro[D]mna czarna bestia.
[Am]Zżerał owce,[Em] jagnięta, zż[Am]erał bydło i[Em] konie,
[C]W owym dniu z[Em]aś porwał kil[Am]ku kupców spod br[D]am miasta.
[Zwrotka 5]
[G]Właśnie wted[D]y, gdy nadziei [Am]nikt już nie mia[D]ł na to,
[G]że ode[D]jdzie precz [C]zły wilk, a z[D] nim lęk, trwoga i rozpacz.
[Am]Poza mury, k[Em]tóre wkoło ot[Am]aczały miast[Em]o,
[C]Wszedł święty[Em] Franciszek i[Am] bardzo się zatro[D]skał.
[Zwrotka 6]
[G]Ulitował się[D] nad ludźmi i t[Am]ak oznajmił rajc[D]om:
[G]Pójdę [D]w góry, by o[C]dnaleźć złego[D] brata wilka.
[Am]I poszedł ta[Em]k, jak stał, [Am]mimo przestr[Em]óg mieszkańców,
[C]Gdy go znalaz[Em]ł podniósł rę[Am]kę i dotknął jego[D] pyska.
[REFREN]
Bra[G]cie wilku, Pan B[C]óg stworzył
tak[Em]i piękny cał[Am]y świat.
Bra[D]cie wilku.[Am] Czemu w sercu[G] swoim kryjesz
j[C]eszcze wcią[D]ż tyle zła?
Od[G]mień życie, n[C]apraw krzywdy
wyr[Em]ządzone wok[Am]ół wszystkim,
Ule[D]cz du[Am]sze swo[D]ją chorą [G]z nienawiści!
[Zwrotka 7]
[G]Gdy tak świę[D]ty Franciszek u[Am]pominał złego wi[D]lka,
[G]ten, o[D] dziwo, spok[C]orniał i ze w[D]stydu przymknął oczy.
[Am]A od żalu wi[Em]elkiego spod [Am]powiek łez k[Em]ilka,
[C]Uroniło wilcz[Em]ysko na Bieda[Am]czyny stopy. [D]
[Zwrotka 8]
[G]Kiedy wszysc[D]y mieszkańcy ze[Am]brali się na ryn[D]ku,
[G]by zob[D]aczyć rozbój[C]nika potulneg[D]o jak baranek.
[Am]Wtedy święty[Em] Franciszek u[Am]niósł w górę[Em] rękę
[C]I wygłosił lu[Em]dziom z Gubbi[Am]o takie kazanie: [D]
[REFREN]
Bra[G]cia wilcy! Pan B[C]óg stworzył t[Em]aki piękny c[Am]ały świat.
[D]Bracia wil[Am]cy, czemu w se[G]rca wasze kryją j[C]eszcze wcią[D]ż tyle zła?
Proś[G]cie Pana! On [C]przebaczy i [Em]zapomni grz[Am]echy wszystkim
O[D]n ule[Am]czy was[D]ze serca [G]chore z nienawiści!
[Zwrotka 9]
[G]Nawrócili si[D]ę mieszkańcy ch[Am]ciwi i obłudni. [D]
[G]Porusz[D]eni aż do gł[C]ębi kazaniem [D]świętego,
[Am]A wilk do ko[Em]ńca życia mie[Am]szkał w Gubb[Em]io razem z ludźmi,
[C]Bo bardzo koc[Em]hał dzieci i [Am]zabawę w chowaneg[D]o.
[Zwrotka 10]
[G]Ale to jeszc[D]ze nie koniec m[Am]ojej opowieści [D]
[G]stary [D]brat pokiwał[C] głową i pogł[D]askał siwą brodę.
[Am]Spójrzcie, i[Em]le dzisiaj w [Am]świecie krzy[Em]wd, łez i boleści,
[C]Bo nie bratem[Em] , ale wilkiem[Am] człowiekowi bywa[D] człowiek!
[REFREN]
Bra[G]cie wilku, Pan B[C]óg stworzył t[Em]aki piękny c[Am]ały świat.
[D]Bracie wil[Am]ku. Czemu w se[G]rcu swoim kryjesz[C] jeszcze wc[D]iąż tyle zła?
Odmi[G]eń życie, nap[C]raw krzywdy [Em]wyrządzone [Am]wokół wszystkim,
U[D]lecz [Am]dusze s[D]woją chor[G]ą z nienawiści!
[G]Dawno temu -[D] tak rozpoczął [Am]pewien brat z za[D]pałem,
[G]tę his[D]torię, która[C] starsi jedyn[D]ie pamiętali.
[Am]Było miasto [Em]zwane Gubbio,[Am] bogate i ws[Em]paniałe,
[C]A w nim ludzi[Em]e co nikogo o[Am]prócz siebie nie [D]kochali.
[Zwrotka 2]
[G]Choć w dosta[D]tku żył każdy i[Am] żadna potrzeba,[D]
[G]nie sp[D]ędzała nigdy[C] snu z niczyi[D]ch powiek.
[Am]Lecz na próż[Em]no, żebrak pr[Am]osił tutaj o[Em] kawałek chleba,
[C]Próżno pytał [Em]o gospodę utr[Am]udzony wędrowiec.[D]
[Zwrotka 3]
[G]Dnia pewnego[D] powstał w mieś[Am]cie wielki płacz[D] i trwoga
[G]i kaza[D]li zamknąć b[C]ramy rajcy wr[D]az z burmistrzem.
[Am]Nagle Gubbio[Em] przypomniało[Am] sobie o ist[Em]nieniu Boga,
[C]O swych grzec[Em]hach nagle pr[Am]zypomnieli sobie [D]wszyscy.
[Zwrotka 4]
[G]Miasto było [D]zewsząd lasami [Am]otoczone. W nich[D]
[G]pojawi[D]ł się wilk s[C]traszny, ogro[D]mna czarna bestia.
[Am]Zżerał owce,[Em] jagnięta, zż[Am]erał bydło i[Em] konie,
[C]W owym dniu z[Em]aś porwał kil[Am]ku kupców spod br[D]am miasta.
[Zwrotka 5]
[G]Właśnie wted[D]y, gdy nadziei [Am]nikt już nie mia[D]ł na to,
[G]że ode[D]jdzie precz [C]zły wilk, a z[D] nim lęk, trwoga i rozpacz.
[Am]Poza mury, k[Em]tóre wkoło ot[Am]aczały miast[Em]o,
[C]Wszedł święty[Em] Franciszek i[Am] bardzo się zatro[D]skał.
[Zwrotka 6]
[G]Ulitował się[D] nad ludźmi i t[Am]ak oznajmił rajc[D]om:
[G]Pójdę [D]w góry, by o[C]dnaleźć złego[D] brata wilka.
[Am]I poszedł ta[Em]k, jak stał, [Am]mimo przestr[Em]óg mieszkańców,
[C]Gdy go znalaz[Em]ł podniósł rę[Am]kę i dotknął jego[D] pyska.
[REFREN]
Bra[G]cie wilku, Pan B[C]óg stworzył
tak[Em]i piękny cał[Am]y świat.
Bra[D]cie wilku.[Am] Czemu w sercu[G] swoim kryjesz
j[C]eszcze wcią[D]ż tyle zła?
Od[G]mień życie, n[C]apraw krzywdy
wyr[Em]ządzone wok[Am]ół wszystkim,
Ule[D]cz du[Am]sze swo[D]ją chorą [G]z nienawiści!
[Zwrotka 7]
[G]Gdy tak świę[D]ty Franciszek u[Am]pominał złego wi[D]lka,
[G]ten, o[D] dziwo, spok[C]orniał i ze w[D]stydu przymknął oczy.
[Am]A od żalu wi[Em]elkiego spod [Am]powiek łez k[Em]ilka,
[C]Uroniło wilcz[Em]ysko na Bieda[Am]czyny stopy. [D]
[Zwrotka 8]
[G]Kiedy wszysc[D]y mieszkańcy ze[Am]brali się na ryn[D]ku,
[G]by zob[D]aczyć rozbój[C]nika potulneg[D]o jak baranek.
[Am]Wtedy święty[Em] Franciszek u[Am]niósł w górę[Em] rękę
[C]I wygłosił lu[Em]dziom z Gubbi[Am]o takie kazanie: [D]
[REFREN]
Bra[G]cia wilcy! Pan B[C]óg stworzył t[Em]aki piękny c[Am]ały świat.
[D]Bracia wil[Am]cy, czemu w se[G]rca wasze kryją j[C]eszcze wcią[D]ż tyle zła?
Proś[G]cie Pana! On [C]przebaczy i [Em]zapomni grz[Am]echy wszystkim
O[D]n ule[Am]czy was[D]ze serca [G]chore z nienawiści!
[Zwrotka 9]
[G]Nawrócili si[D]ę mieszkańcy ch[Am]ciwi i obłudni. [D]
[G]Porusz[D]eni aż do gł[C]ębi kazaniem [D]świętego,
[Am]A wilk do ko[Em]ńca życia mie[Am]szkał w Gubb[Em]io razem z ludźmi,
[C]Bo bardzo koc[Em]hał dzieci i [Am]zabawę w chowaneg[D]o.
[Zwrotka 10]
[G]Ale to jeszc[D]ze nie koniec m[Am]ojej opowieści [D]
[G]stary [D]brat pokiwał[C] głową i pogł[D]askał siwą brodę.
[Am]Spójrzcie, i[Em]le dzisiaj w [Am]świecie krzy[Em]wd, łez i boleści,
[C]Bo nie bratem[Em] , ale wilkiem[Am] człowiekowi bywa[D] człowiek!
[REFREN]
Bra[G]cie wilku, Pan B[C]óg stworzył t[Em]aki piękny c[Am]ały świat.
[D]Bracie wil[Am]ku. Czemu w se[G]rcu swoim kryjesz[C] jeszcze wc[D]iąż tyle zła?
Odmi[G]eń życie, nap[C]raw krzywdy [Em]wyrządzone [Am]wokół wszystkim,
U[D]lecz [Am]dusze s[D]woją chor[G]ą z nienawiści!
Used chords
—
More of Misc Praise Songs
